poniedziałek, 31 marca 2014

lala dla maluszka




Dzisiaj króciutko. Przepraszam wszystkich, którzy czekają na wskazówki, jak zszywać sówkę. Na pewno niedługo pojawi się nowy post.

Tymczasem chcę Wam z opóźnieniem pokazać lalę dla maluszka (córeczka mojej koleżanki, 8 miesięcy). Niestety zdjęcie było robione bardzo szybko tuż przed wyjściem. Ale lepsze takie niż żadne.

Kiedy ją robiłam, myślałam sobie tak:

1. Robię ją dla maluszka. Świat maluszków jest inny niż świat dorosłych.

2. Co by mi doradziła Gabi, gdyby mogła sama zaprojektować lalę?

Bardzo się spieszyłam, bo była prezentem dla córeczki znajomych. A ja, jak zawsze w tego typu sytuacjach (czyli kiedy adresatem jest niemowlę), nie chciałam jej robić w tramwaju, tylko w moim "no-smoking, pet-free home studio" na co nie miałam za dużo czasu.

usiadłam i myślałam tak:
Gabi doradziłaby mi:

  • KOLORY!

  • FAKTURY!

  • DŻWIĘK

Włosów!
Guzików!
Kokardek!
Wszystkich innych małych elementów, które można odgryźć i zjeść.

Zrobiłam więc lalę z szeleszczącymi nogami w paski, w różowej sukience, z grochem w brzuchu (co akurat było błędem, bo przecież grochu nie można prać. Ale o tym oświecono mnie dopiero w poście o wypychaniu zabawek).
Nie widać tego, ale dopowiem jeszcze, że dla mojej satysfakcji woreczek z grochem jest z bardzo ładnego materiału w kropeczki. Dla mojej satysfakcji, że wszystko do siebie pasuje. :)

No i włosy zostały zredukowane do minimum.

I wiecie co... Gabi chodziła tak przy tej lali (jak już została wręczona), że musiałam jej zrobić podobną. I ze wszystkich szydełkowych zabawek, Gabi lalę lubi najbardziej.

poniedziałek, 24 marca 2014

sówka cz. 4 - jak zrobić oczy w trzech kolorach

 Zanim zacznę ostatnią część naszego kursu - dwa ogłoszenia. Pierwsze dla tych, którzy mają już dosyć postów o sowach: już kończymy :). A niedługo na blogu pojawią się zaległe prace... Niedługo też (mam nadzieję!) blog dostanie nowy banerek, na którym nie będzie śnieżynek, które to w marcu, a zwłaszcza w marcu tego roku są bardzo niestosownym elementem).

Druga rzecz to prośba do tych, którzy szydełkują sówkę: jeśli coś z moich dotychczasowych opisów jest niejasne, dajcie znać! Poprawię się :).
Aaa ... i wybaczcie mi proszę, że piszę rząd tam, gdzie to jest okrążenie... pisząc sobie wzory, przyzwyczaiłam się do pisania o rzędach i widziałam, że inni też tak mają, więc już nie zmieniam, żeby nie mieszać...

Pora na ostatnią, chyba najsympatyczniejszą część wzoru - OCZY SÓWKI*

Po raz pierwszy użyjemy tu słupków.
Pierwszy słupek tworzymy tak:





poniedziałek, 17 marca 2014

sówka cz.2 jak zrobić skrzydełka





Witajcie!

Po pierwsze: bardzo dziękuję za liczne odwiedziny w pierwszym poście dotyczącym naszego wspólnego szydełkowania. Bardzo się cieszę, że powstają nowe sówki. Już nie mogę się ich doczekać!
Dzisiaj zajmiemy się skrzydełkami, a w środę sprawimy, żeby szeleściły.

czwartek, 13 marca 2014

Nasza grupa na Ravelry: Plushaki

Dzisiaj tylko króciutko:
Nasza grupa na Ravelry już działa pod nazwą: Plushaki (klik klik). Wszystkie zasówkowane dziewczyny (i wszystkie chętne do wspólnego szydełkowania) zapraszam tam do dzielenia się informacjami i zdjęciami, jak nam idzie lub zadawania pytań. Przy okazji, napiszcie mi proszę, czy ten opis jest czytelny albo czy mogę coś poprawić?! Szczerze :)).
A jak ktoś nie wie, co to Ravelry, to zachęcam do zajrzenia i zobaczenia. Tam się kryją takie cuda, co to za darmo są tylko w e... na Ravelry ;))).

piątek, 7 marca 2014

misie (piątkowe prace w toku)

To straszne, jak umykają mi dni. Mam wrażenie, że nic nie robię, tylko wrzucam posty piątkowe. Na szczęście od poniedziałku zaczynamy szydełkować naszą sówkę, to będzie post w inny dzień ;).

Dzisiaj nie będę się rozgadywać - pokażę misie, nad którymi pracuję. Jeden z nich został zamówiony do unikatowej kolekcji misiów (!) pewnej pani, a drugi powstał przy okazji ;).
Ten, który jest prawie skończony wszedł w najtrudniejszą fazę - jak przełożyć język maili, czyli to, co dostałam w opisie, na pyszczek misia? Staram się najlepiej jak umiem. Mam nadzieję, że uda mi się sprostać oczekiwaniom! A jeśli jeszcze nie za tym razem (to już któryś z kolei wyraz pyszczka - najpierw prułam sama, potem po konsultacjach z przyszłą właścicielką), to za kolejnym :).


Przepraszam, że zdjęcia takie ciemne. Od kilku miesięcy zastanawiam się, czy kupić profesjonalne oświetlenie i pewnie już niedługo mnie na tym myśleniu zastanie lato... może macie jakieś doświadczenia?

czwartek, 6 marca 2014

Do wszystkich chętnych do szydełkowania sówki

Już poniedziałek zaczynamy nasze wspólne szydełkowanie!
Dla wszystkich chętnych oto rzeczy do przygotowania:

1. szydełko nr 7
2. pasująca włóczka - ja używam włóczki Alpina 147 m / 100 g, bo taką mam. Moja miała domieszkę wełny, ale na pewno dobrze sprawdzi się 100% akrylu (tańsza).

Te dwie powyższe rzeczy są konieczne do rozpoczęcia pracy! Reszta może poczekać kilka dni. Jeżeli nie jesteście pewni, czy w ogóle będziecie chcieli szydełkować, te dwie rzeczy na razie wystarczą.

3. cieńsza włóczka na kolorowe elementy (oczy, skrzydła), ja używam  YarnArt Jeans, którą bardzo lubię, bo zawiera bawełnę i ma ładne kolory
4. szydełko pasujące do cieńszej włóczki, np. "3,5" lub "4" (moje ulubione numery, zabawki robię najczęściej jednym z nich).
5. wypełnienie - w moim przypadku są to włókna poliestrowe z wypełniacza do poduszek. Więcej o wypełnienich znajdziecie w poście Czym wypychać zabawki.
6. Póżniej będziemy też potrzebować: kolorowe tasiemki, rękaw do pieczenia (mały kawałek) lub szeleszczące papierki po cukierkach, igłę, nitkę w kolorze ciałka sówki, igłę z dużym oczkiem do zszywania włóczkowych elementów.

poniedziałek, 3 marca 2014

Sowa - kto chętny na szydełkowanie?!

Witajcie! Dawno nie było na blogu gotowych zabawek, prawda? To dzisiaj przedstawiam maskotkę, którą zrobiłam w grudniu dla synka mojej bliskiej koleżanki.

Sówka grzechocze (brzuszkiem) i szeleści skrzydełkami, ma duże kontrastowe oczy, dużo tasiemek do miętolenia i... no, czy nie jest słodka? Myślę, że to super pomysł na prezent, np. na baby shower lub kiedy idziemy odwiedzić jakiegoś maluszka.

A wiecie, co jest najlepsze? Moja koleżanka postanowiła zrobić podobną dla swojej koleżanki i jej maleństwa :). A ponieważ jeszcze nigdy nie robiła na szydełku, a mieszka w innym mieście, umówiłyśmy się na "kurs" internetowy. I tu moje pytanie: czy ktoś z Was dołączy do naszego klubu?? W programie są filmiki pokazujące (nie wiem, czy nie zbyt nieudolnie ;)), jak zacząć i wszystkie wskazówki potrzebne do ukończenia sówki.

Nie potrzebujemy wielkich sprzętów, tylko: szydełko, włóczkę, wypełnienie, tasiemki i kilka innych drobiazgów, które pewnie macie w domu. Ja moją sówkę robiłam szydełkiem nr 7, ale można z powodzeniem użyć mniejszego szydełka i cieńszej włóczki.

Sówkę można ukończyć w jeden wieczór (sprawnie szydełkując lub rozbić na raty i tak zrobimy my) i świetnie nadaje się na pierwszy projekt, bo do jej wykonania potrzebujemy tylko 2 umiejętności: łańcuszek i półsłupek (ewentualnie słupki na oczy, ale można zrobić filcowe). Ktoś chętny? Dajcie koniecznie znać w komentarzu. Początek "mini-kursu": poniedziałek, 10.03.2014.





sobota, 1 marca 2014

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...