Jechałam przed chwilą autobusem, patrzyłam na te kolorki i nie mogłam oprzeć się myśli, że świat jest piękniejszy ;). Taka myśl. Czy Wam też tak potrzeba koloru? Dla mnie te włóczki to jak taniec na łące na boso wśród traw. Energia i radość :). Miłego dnia!
Ps. Jak widać, pokazywany króliczek (w projektach w toku) przechodzi kolejną metamorfozę. Odprułam mu nogi i uszy... kto wie, co będzie dalej ;).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowy królik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowy królik. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 października 2013
czwartek, 25 kwietnia 2013
szydełkowy królik
Czy wiecie, że łatwiej jest napisać 4 posty z rzędu niż wrócić po trzytygodniowej nieobecności? Pewnie im dalej, tym gorzej, więc żeby już się nie pogrążać, wpadam tu, żeby pokazać Wam królika, który pokicał do miesięcznego maluszka (Ma szeleszczące uszy! Królik, znaczy się.). W ostatniej chwili dorobiłam mu jeszcze słodką czapę w fioletowo-turkusowe paski, ale nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Te też, jakie są, każdy widzi, ale chociaż jakiś dowód, że był tu u mnie przez chwilę... Zwłaszcza pierwsze kompozycyjnie beznadziejne, ale akurat na chwilę wyjrzało słońce i kolory najbardziej zbliżone do rzeczywistości, więc wrzucam.
Gabi chwilowo śpi, więc lecę jeszcze poprasować. Miłego dnia!
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
wyjechałam, wróciłam, wesołych świąt (zdążyłam!)
Witajcie Kochani po przerwie... przepraszam za nieobecność i brak życzeń. Na szczęście święta Wielkiej Nocy trwają osiem dni, więc jeszcze nie jest za późno, żeby złożyć Wam życzenia: wszystkiego, czego pragniecie... albo o czym nawet nie marzycie. Przemiany. Miłości. Zdrowia! Mam nadzieję, że za Wami piękne dni pełne ciepłej, rodzinnej atmosfery. A jeżeli nie (czasem się czeka, a potem w napięciu przygotowań wszystko idzie jakoś inaczej...), to niech najbliższe dni właśnie takie będą. Mimo, że już myślimy o kolejnych obowiązkach i znów wszystko nabiera tempa...
Przepraszam, że nie napiszę teraz więcej, ale właśnie weszliśmy do domu, przed nami rozpakowywanie, a mały Gabik odzwyczaił się od spania w swoim łóżeczku... ale obiecuję, że będę się teraz pojawiać częściej. Papa!
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)